sobota, 9 sierpnia 2014

Dlaczego nie ma rozdziału? wyjaśnienie

                                                        Wyjaśnienie
nie ma jeszcze rozdziału ponieważ robię zwiastun, a że to mój pierwszy to każdą wolną chwilę przesiaduję nad trailerem, albo opowiadaniem, mam już 1/2 kolejnej części, więc to nie brak weny, albo coś, po prostu robię trailer.
Postaram się jutro wrzucić część 7, a trailer w następnym tygodniu
Jeszcze raz przepraszam!! Staram się wyrobić!! :*

niedziela, 3 sierpnia 2014

#Ważne#

                                   #UWAGA WAŻNE INFORMACJE!!# 
1..Będę edytować wszystkie imaginy i..jak by to... z angielszczać imiona, już tłumaczę czyli zamiast Wiktoria=Victoria, Karolina-Caroline, bo wszystkie brzmią tak bardziej Angielsko a te tak typowo Polsko.
2. Tworzę nową zakładkę w której będzie prolog i bohaterowie, jeśli będę dodawać tam nowe postacie to informacja zostanie umieszczona nad, lub pod rozdziałem.
3.Dotyczące imaginów- będą się pojawiać co najmniej 3 razy w tygodniu, jeśli będą opóźnienia, albo jakiś dłuższy czas bez dodawania rozdziałów będę o tym informować, a jak często będą dodawane po wakacjach, zobaczymy, w końcu gimnazjum to już nie przelewki.
4.Jest mi strasznie przykro :( tylko jedna osoba komentuje, a ja widzę tyle wyświetleń, wiem że czytacie, ale nie komentujecie, jeśli do końca wakacji nie będzie więcej osób komentujących to zacznę się zastanawiać nad zawieszeniem lub usunięciem bloga :( To jest mój pierwszy prywatny blog wiec jest mi strasznie smuutnoo :( ! A jeśli nie chcecie komentować to przynajmniej zagłosujcie w ankiecie! Pliss!!
  LICZĘ NA WAS PROSZĘ :
                      SZANUJĘ=KOMENTUJĘ=MOTYWUJĘ

piątek, 1 sierpnia 2014

rozdział 6 "I'm Niall"

                                    Rozdział 6 "I'm Niall"
                                   " Fajnie jest mieć kogoś kto nie
                              znając twojej historii potrafi cię pocieszyć"
-Nie, już napisałem SMS do Taylor, z twojego telefonu zgodziła się, idź się przebrać!
-Jak... przymierzę, tą sukienkę, i ci się nie spodoba, to ja już nie wiem-Weszłam do garderoby, i po niecałych 5 minutach wyszłam w tej sukience-I ?
-Nie
-W takim razie idę w spodniach-pokazałam mu język, wyszłam po kilku minutach w tym stroju-Idę w tym! okej?
-Bardzo, masz około 45 minut, a potem jedziemy
-A tak wgl co napisałeś do Tay-podał mi telefon, spojrzałam na wyświetlacz i zaczęłam czytać na głos-"Hejka, idę z Harrym na imprezę, choć z nami ,na 20,ubierz coś gorącego"  "okej, przyjedziecie po mnie?" "Yhm"  gorąca Harry serio?? Jeśli to skomentuje na imprezie powiem że to ty z nią pisałeś!
-Oj tam nie przesadzaj!A teraz idź się szykuj-wyszedł z pokoju, a ja zrobiłam trochę mocniejszy niż zwykle makijaż, włosy lekko podkręciłam na końcach, po około 30 minutach wyszłam z pokoju, i poszłam pod drzwi Hazzy, zapukałam , ale odpowiedziała mi cisza, ponowiłam mój czyn ale tym razem usłyszałam,  ciche "proszę" z lekkim wahaniem weszłam, zastałam tam chłopaka w samym ręczniku, chyba właśnie wyszedł z pod prysznica, O BOŻE!! jaki on ma boski tors
-A więc?-zapytał chłopak, dopiero wtedy uświadomiłam sobie,że ciągle gapię się na jego nagą klatę
-Cz-Czekam w salonie, pośpiesz się-powiedziałam bacznie obserwując jego prawie nagie ciało, po skończeniu swojej wypowiedzi opuściłam jego pokój prawie że biegiem, przez co byłam bliska czołowego spotkania z drzwiami, na szczęście w porę się zatrzymałam i poszłam właściwie.Siedziałam w salonie oglądając eska'e  już dobre 10 minut, czyli lada moment idziemy na imprezę.Wstałam i powędrowałam do kuchni, w której już stała mama
-Mamo, bo ja z Harrym za chwilę idziemy na imprezę, wrócimy późno w nocy, nie czekaj,.. a i będziemy grzeczni-uśmiechnęłam się słodko
-Z kim? i dokąd? macie być odpowiedni, bo to ja odpowiadam za was obu.
-Z Taylor do koleżanki z klasy, a Harrego zabieram, po to aby się zapoznał z ludźmi z nowej szkoły
-A jadzie z wami ktoś jeszcze?-Jaka ciekawska!!!
-Taa.. jakiś przyjaciel Hazzy ma po nas przyjechać-usłyszałam dzwonek do drzwi-to chyba po nas, nie czekaj wezmę klucz!-podeszłam do drzwi i je otworzyłam, w framudze drzwi ujrzałam cholernie przystojnego!!! blondyna z piercingiem i  tatuażami
-Hej-powiedziałam cicho
-No cześć, śliczna, ty jesteś pewnie Victoria-przytaknęłam- Jestem Niall przyjaciel Harrego-wyciągnął w moim kierunku dłoń którą szybko uścisnęłam
-Musimy chwilę poczekać na Harrego
-Okej, to choć poczekamy na zewnątrz
-Okej-wzięłam moją torebkę-Hazz my czekamy na zewnątrz pośpiesz się!-krzyknęłam.Wyszliśmy na zewnątrz.Cholera zimno, ale z takim ciachem to nawet na Antarktydę pójdę-..A więc ty i Harry się przyjaźnicie?
-Z tego co mi wiadomo to tak, zawsze mówimy sobie wszystko-Przybliżył się do mnie, musiałam patrzeć w górę na jego twarz, mimo moich podajże 10 centymetrowych platform -Coś czuję że będę tu częstym gościem, słonko-delikatnie zachichotałam na jego komentarz
-Taa? zobaczymy
-No, bardzo często ślicznotko
-Skończ bo się zarumienię-powiedziałam chichocząc
-A może jutro wyjdziemy do kina?
-Okej, o której?
-Jak wytrzeźwieję-oboje się zaśmialiśmy, a ja uderzyłam Nialla żartobliwie w ramię
-Wiedzę że się znacie-nie mam pojęcia skąd obok nas wziął sie Hazz
-To zrobimy tak-Nini zwrócił się do mnie-Dasz mi swój numer a ja ci napiszę, gdy już będę w stanie, ok?
-Okej, daj mi swój telefon-podał mi swoją niebieską xperia'ę-mam identyczną tylko tylko że jaskrawo różową- wbiłam swój numer i podpisałam się "Vica :*"-nie zapomnij
-Okej, okej dość tych czułości, wsiadać- zażądał Harry
-Nie denerwuj się!-powiedzieliśmy z Nini równocześnie, przez co po raz kolejny się zaśmialiśmy
-Gołąbeczki, chodźcie!-powiedział wyraźnie znudzony Harry-weszliśmy z Niallem na tyły i całą drogę do domu Tay rozmawialiśmy o wszystkim i o niczym.Gdy podjechaliśmy pod jej dom, ona już stała na progu ubrana w TO .Musiała usiąść z przodu, przywitałyśmy się krótkim "Hejka".Po około 5 minutach byliśmy pod...domem z którego dudniła okropnie głośna muzyka.Gdy weszliśmy do środka, od razu w oczy rzucił mi się...
______________________________________________________
Taki tam Niall podoba się? liczę choć na jeden komentarz!!!!!!

poniedziałek, 28 lipca 2014

Rozdział 5 "Car"

                                                rozdział 5"car"
                                          Mimo trudności losu trzeba
                                          patrzeć na świat z uśmiechem
-O.. ściągnięciu koszulki, debilu!!-powiedział z irytacją, pokazałam mu język, i poszłam po wiaderko, szmatki i nalałam do wiadra pełno płynu, tak że 1/2 pojemnika zajmowała woda. Hazza obserwował każdy mój ruch, przez co czułam się dziwnie .Zdjęłam koszulkę, i chwyciłam, wąż ogrodowy leżący u moich stóp, i zaczęłam oblewać auto wodą
-Miałeś pomóc!!-krzyknęłam, z wyrzutem-łap, i myj-rzuciłam mu gąbką prosto w twarz, niechętnie podszedł do auta, o nieee! tak się nie bawimy-No ale z życiem!-skierowałam wąż w jego stronę, wielka tafla wody w niego uderzyła, nie przestawałam go oblewać
-Skończ!-krzyknął zdenerwowany, przez co ja jeszcze bardziej zaczęłam się śmiać, nawet nie wiem kiedy, on się zbliżył i wyrwał mi z rąk wąż, w zaledwie kilku sekundach, stałam na podjeździe cała przemoczona, co ja gadam cała mokra, normalnie ze mnie ciekło!-Ja mam dość tego mycia auta! ja myję tył i prawy bok auta, a ty przód i lewy bok.Jestem cały mokry-Zaczął jęczeć .Serio szerloku! ja też!!!!!!!!! zaczęłam myć po około 5 minutach Harry, skończył, a mi został jeszcze przód .Hazz stał i lustrował mnie gdy ja naciągałam się BEZ koszulki aby wymyć przednią szybę
-Pomóż! za krótka jestem!-użalałam się nad sobą-No choć!-nie ruszył się tylko zaczął ze mnie śmiać.Jezu z czego?!! co ja mogę że mam tylko 1,64 wzrostu? ugh!!-z czego się lejesz? pomóż!!-pokiwał przecząco głową-dlaczego?
-Chętnie pooglądam jak się gimnastykujesz przed mną w samych szortach i staniku -pokazałam mu język.Nagle jakby wybawienie zadzwonił jego telefon *rozmowa*
H;Tak?
Ktoś;Musisz.... bez ciebie nie będzie zabawy.....
H: Spróbuję się wykręcić ale nie obiecuję
Ktoś;Musisz.....
H;Ale chyba będę musiał wsiąść ze sobą jakąś laskę
Ktoś;Musisz?
h;Prawdopodobnie-o czym oni gadają?
Ktoś;tak jak zwykle, tam ... czekamy... jak się nie pojawisz masz przejebane.... i oby ta laska była extra bo jak nie to masz przerąbane.... a tak w ogóle jak tam w ,nowym domu? To ta laska z tego domu z tobą... dziewica..?
H;Będę.Postaram się już nie wytrzymam bez-spojrzał na mnie, tak jakby nie mógł przy mnie o tym gadać, z tego co dosłyszałam i zrozumiałam to będę musieć kryć Hazz bo on wychodzi chyba na imprezę no ale nie wiem, jak skończy gadać to mi powie.-Wiesz za czym, nie najgorzej, dziś skończyliśmy dopracowywać zmiany, w moim "nowym" pokoju, tak, i..i...sam nie wiem, może-znów na mnie spojrzał, co jest nie tak? ale tym razem, lustrował mnie dokładnie, każdy szczegół- nie wiem trudno określić, sam zobaczysz, jak nie dziś to jutro, a może byś mnie przyszedł odwiedził, pogadamy jeszcze o zmianie szkoły, zdzwonimy się, dobra narka!Będę próbować się wyrwać do zobaczenia, na imprezie-rozłączył się.
-Okej, uznajmy że samochód jest czysty, mam taką małą sprawę, ale czy możemy pogadać o tym u ciebie albo u mnie w pokoju.-nie jestem pewna czy bardziej zapytał, czy oznajmił, no ale jeśli chcę się dowiedzieć o co chodzi to muszę, iść,poszliśmy do mojego pokoju-A więc chyba już wiesz dziś jest, impreza u mojego kumpla, i wątpię że twoi rodzice mnie puszczą
-Masz rację-przerwałam mu bezczelnie
-A więc mogłabyś pójść ze mną? oczywiście nie randka, ani coś, nie myśl to tylko po to bym mógł wyjść i się zabawić, jak co powiedz, że idziemy na imprezę jednych z twoich przyjaciółek, i jeśli musisz możesz zabrać jedną z nich dla przykrywki czy coś
-Okej wezmę ze sobą Tay, a na którą mamy tam być, i jak tam dojedziemy 
-O 21, czyli za 1,5h i Mój przyjaciel Nial po na przyjedzie i to u niego będzie ta impreza
-Okej a mam takie małe pytanie, sukienka, czy spodnie?
-Sukienka, i jak wybierzesz to chodź sie pokazać a ja będę oceniał czy się wpasujesz czy nie ok?
-Ok-wyszłam ubrana w tą sukienkę
-Nie, już napisałem SMS do Taylor, z twojego telefonu zgodziła się, idź się przebrać!
-Jak...
_________________________________
Liczę na 1 komentarz, next będzie jeśli będzie choć jeden komentarz






czwartek, 24 lipca 2014

Rozdział 4"Ready!"

                                            Rozdział 4"Ready!"
                                         Niech serce tobą kieruje
                                          a muzyka w nim płynie!
Okej, ale przyszedłem tu bo..
nudzi mi się i pomyślałem, że możemy pooglądać razem film
-Okej, to włączaj, ty wybierasz!-zawołałam i weszłam znów do łazienki, aby zmyć resztki makijażu i posmarować się balsamem do ciała
-Horror!-zawołał gdy kończyłam nakładać krem nawilżający na twarz
-Ty chyba chcesz, abym zaczęła się bać! ale ja się nie boję byle jakich horrorów, musiałby być na serio straszny-powiedziałam wychodząc z łazienki
-Zobaczymy, ten film będzie lecieć do...-popatrzył na ekran swojego i'phona -do około 02 w nocy-wyszczerzył się ukazując te swoje genialne dołeczki
-Okej-Zaczęliśmy oglądać już po pierwszych 10 minutach filmu siedziałam po turecku, przytulając poduszkę, w której kryłam co chwilę twarz aby nie patrzeć na ten film
-No chodź tu-powiedział wystawiając w moim kierunku rękę, niepewnie przysunęłam się do niego, Hazza oplótł rękę w okół mojej talli, resztę filmu spędziłam  co chwilę chowając głowę w zagłębieniu jego szyi, czułam się jak w objęciach mojego byłego chłopaka, nie wiem czy już wam wcześniej wspominałam, jak bardzo go nie lubię, zachował się jak świnia, ale to historia już na inną okazję.
*Rano*
*Harry's pov
obudziłem się obejmując Victorię, ughh, z jednej strony jest urocza, ładna, miła, zabawna, seksowna, i w ogóle ale Harry Styles nie bawi się w dziewczyny i randki, mnie to nie kręci, ale nie mogę do końca tygodnia zachowywać się normalnie, muszę udawać grzecznego i miłego, i wgl, jezu to jest męczące! już tylko 6 dni i będę mógł być sobą, albo przynajmniej tym kim jestem od dłuższego czasu.Co ja mam z nią zrobić, żebym nie wyszedł na kompletnego chama, spróbuję być delikatny,Wygrzebałem się z pod  dziewczyny , i wyszłem z pokoju
*Vicki's pov
obudziłam się sama. ubrałam w TO i zeszłam na dół do kuchni w której stał  Harry-Cześć!-powiedziałam zwracając tym na siebie jego uwagę
-Cześć, najpierw pojedziemy, a potem umyjesz mi auto, okej?
-Ymmm... okej.Jak zjesz to pojedziemy, w tym czasie ja będę oglądać TV
-A ty nie jesz?-zapytał unosząc jedną brew do góry
-Nie bardzo-W ten mama weszła do kuchni
-Vicki! Śniadanie!-zawołała gdy próbowałam wymsknąć się z kuchni, "k*rwa" powiedziałam, pod nosem, ale chłopak chyba to usłyszał, bo starał się powstrzymywać od śmiechu, -Na co masz ochotę?-zapytała wesołym głosem mama-A ty Harry się nie śmiej bo też bez śniadania cię nie wypuszczę!!-chłopakowi mina zrzedła, na co ja się teraz ledwie powstrzymywałam od śmiechu
-Ale proszę pani ja już jadłem
-Ja też!!!-jęknęłam
-Nie wieżę wam za pięć minut widzę was tu z pustym naczyniem , tego cokolwiek będziecie jedli-i wyszła
-Chcesz też płatki?-zapytałam zrezygnowana przygotowując posiłek
-Yhym-jedliśmy w ciszy
*W centrum handlowym\
-Chodź jeszcze tu trzeba ci jakoś ten pokój przyozdobić- w ten o sposób weszliśmy do sklepu You & Home.Wyszliśmy obładowani, wszystkie rzeczy ledwo się zmieściły w samochodzie Harrego.Po skończeniu tak wyglądała  jedna ściana pokoju, a tak druga (patrząc od strony fototapety),(zamiast łóżka, na drugiej ścianie stoi bmx, piłka, korki i skrzynia z takimi różnymi sportowymi pierdołami)
-Gotowe!!-powiedziałam kończąc układać pudełka
-Dziękuję, za pomoc-powiedział Harry
-Hmmm w zamian, albo odpuścisz mi mycie auta, albo dajesz mi całusa w policzek
-Ymmmm... moje auto jest brudne, więc?-dał mi buziaka w policzek
-No, w takim razie idę się przebrać-wyszłam z pokoju, i spojrzałam na wyświetlacz mojej xperii była już 17;30.Poszłam do pokoju, ubrałam , i zeszłam na dół
-Widzę że gotowa-powiedział cwaniacko Hazz
-Niestety, ale się zemszczę!!-wyszliśmy na zewnątrz gdzie stał już jego Rang rover na podjeździe. zaczełam oblewać samochód wodą.Chłopak, ciągle mnie obserwował,wiec nie wytrzymałam-Co?
-Zapomniałaś, o czymś!-przejechał językiem po wardze
-O czym?-już wiedziałam o co chodzi, ale chciałam to usłyszeć
-O..


środa, 23 lipca 2014

23 LIPCA

                                           23 LIPCA
Hejka, dziś czwarta rocznica powstania One direction, Jak spędziliście ten dzień? Chciałabym wam życzyć więcej słuchania piosenek naszych idoli, więcej czytania fanfiction, więcej oglądania "This is us", więcej oglądania zdjęć, filmików, wywiadów z 1D , mam nadzieję że przyjadą w 2015 do polski, i każdy wierny fan pojedzie na ich koncert!nie będę już przynudzać więc po prostu życzę wam więcej, więcej One direction!!


Ps.Sorry że dziś nie dodałam rozdziału, ale obiecuję, że jutro dodam ;)!! jeszcze raz szczęśliwego 23-eciego

wtorek, 22 lipca 2014

Rozdział 3" I'm tired"

Sorka, jeśli są błędy, komentujcie!! liczę na chociaż 1 komentarz proszęęęęęęęę!!! za komentarze będą specjalne niespodzianki, każdy kto zgadnie będzie sobie mógł wybrać niespodziankę czyli;
-następny rozdział będzie dedykiem
-Imagif
-Imagin
-wierszyk
- zagadki
-(wasza propozycja)
I każdy może sobie wybrać co z kim chce, może być nawet po kilka osób na jedną rzecz! ale niespodzianki są tylko za komentarze!!                        
                                                   Rozdział 3" I'm tired"
                                                Jeśli nie spróbujesz nigdy nie
                                                 dowiesz się czy było warto
Do..
-do ogrodu-powiedziałam pewnie
-Po co?-zapytał zmieszany
-Zobaczysz-resztę drogi spędziliśmy w ciszy
-Po co my tu?-zapytał gdy weszliśmy na naszego "orlika"
-A co się robi na boisku do piłki nożnej-ostatnie 2 słowa podkreśliłam
-Chcesz ze mną grać?-zapytał z cwaniackim uśmiechem
-No, gramy do pięciu, o..
-O całusa-przerwał mi-jeśli ja wygram, ty dajesz mi buziaka, a jeśli ty wygrasz co jest wątpliwe, to ja daję ci całusa
-Okej, ale w policzek-chłopak posłał mi uśmiech-Zaczynamy-ustawiłam *brazuce na środku.
-Zaczynaj-powiedział pewny wygranej Hazz
-Jak chcesz-Ruszyłam z piłką w kierunku jego bramki, chłopak podszedł do mnie i próbował zabrać mi piłkę ślizgiem, ale ja szybko go okiwałam i wbiegłam z piłką do bramki.Pokazałam mu język, gdy już wstał-Dziewczyny nie umią grać?Na pewno wygrasz?HA-HA-HA żart
-dałem, ci szczelić-  Harry szczelił 3 razy z rzędu, okej może jest od mnie lepszy
-Wow-powiedziałam gdy strzelił mi już czwartego goola z rzędu, oczywiście za każdym razem byłam gdzieś w połowie boiska a on już z piłką w bramce.
-Ale nie martw się i tak grasz najlepiej z dziewczyn które znam.-stwierdził
-Świetnie grasz.Należysz może do jakiegoś klubu czy coś?
-W tamtej szkole byłem kapitanem drużyny, a teraz w żadnej bo wiesz nowa szkoła i tak dalej-powiedział obojętnym, ale cholernie pociągającym głosem
-Może w tej szkole też się przyłącz do drużyny.Ale teraz muszę przegrać z honorem więc gramy-ja, zaczynałam Harry oczywiście zabrał mi piłkę i truchtem biegł do bramki, pech spróbuję, przegoniłam go, i stałam już w bramce gdy on był na 11 metrze zdecydował się strzelić w prawy górny róg bramki, szybko odbiłam się od podłoża i rzuciłam w kierunku piłki, złapałam ją i wylądowałyśmy na podłożu.Oj coś czuję że będzie siniak!
-Jak..ty..to?-jąkał się, patrząc na mnie zdziwiony
-Ale co? to że obroniłam?-zapytałam udając obojętną, ale w głębi skakałam dumna z siebie
-No 90% takich strzałów jest puszczanych, a co dopiero jeśli dziewczyna broni, nie jesteś przypadkiem jakimś profesjonalnym bramkarzem?grasz w jakimś klubie?
-Nie, kiedyś z Jake'iem grałam tu codziennie po około 2/3 godziny, ale odkąd się wyprowadził, nie gram, bo samej nie ma sensu
-W takim razie od teraz grasz ze mną-powiedział głosem nie znoszącym sprzeciwu-Gramy w karne najpierw ty na bramie-przytaknełam-do pięciu-strzelał za każdym razem w inny róg, lecz ja wszystkie strzały obroniłam-Serio jesteś dobra-przyznał gdy stanął w bramce
-Okej, ale ja cię ostrzegam że nie mam cela-pierwsze trzy strzały obronił ale kolejne 2 przepuścił-Mam nadzieję że nie dawałeś mi forów
-Może, ale teraz chodźmy zrobiło się już późno, i jestem cholernie wymęczony-poszliśmy, do swoich pokoju, a potem wzięłam prysznic, i weszłam do pokoju w samym ręczniku, który prawie mi spadł gdy zobaczyłam na łóżku siedzącego Harrego, Gdy piskłam, chłopak podniósł na mnie swój wzrok, i  szepnął do siebie jeśli dobrze słyszałam'O FUCK JEEE!'.Lustrowałam go chwilę wzrokiem, aż do momentu gdy zobaczyłam dość pokaźnych rozmiarów wybrzuszenie na jego spodniach, momentalnie się zarumieniłam
-Po pierwsze idę się ubrać, po drugie jak przyjdę wyjaśnisz mi co tu robisz gdy ja wychodzę prawie naga z pod prysznica!!-podeszłam do szafy obok Harrego i wyjęłam piżamę, O CHOLERA! przecież muszę wyjąć jeszcze bieliznę.Spojrzałam na hazze który cały czas mnie obserwował, on zobaczy jak wyjmuję bielizną, no okej, okej muszę się uspokoić, to normalne że dziewczyny noszą stanik, ale to strasznie krępujące, pech raz się żyje!podeszłam do szufladki ,czułam przenikliwy wzrok Harrego na sobie podczas wyciągania czerwonego, koronkowego stanika usłyszałam cichy szept Harrego "To chyba jakieś kpiny", szybko weszłam do garderoby gdy już miałam na sobie bieliznę i spodnie usłyszałam za sobą płytkie i szybkie oddechy, odwróciłam się szybko, to co ujrzałam kompletnie mnie zamurowało myślałam że zemdleję widząc w framudze drzwi Harrego
-Jak długo tu stoisz?
-Wystarczająco aby dojść-Dopiero wtedy dojrzałam jego rękę w spodniach, wykonującą szybkie ruchy w przód i w tył.Przewróciłam oczami nie dowierzając jaki bezczelny jest wchodząc do pokoju w którym przebiera się dziewczyna, którą zna od dnia.Ale to nie tak że jeszcze nikt mnie nie widział nago, z przemyśleń wyrwał mnie głośne jęki Harrego. Odwróciłam się w jego stronę i zauważyłam że właśnie doszedł w swojej ręce
-Oooo-udałam smutną-A myślałam że ci pomogę-spojrzał na mnie szybko, sprawdzając czy nie żartuję, ale nie udało mi się tego ukryć, choć tak naprawdę w połowie była to prawda, chciałam mu pomóc, a zaś z drugiej strony Harry mógłby pomyśleć że jestem dziwką bo znamy się dzień a ja już takie coś.
-Nie mogłaś tak wcześniej-powiedział z udawanym oburzeniem-Ale nie bój się jeszcze nie raz mi pomożesz-wszedł z powrotem do mojego pokoju
-Okej, a więc po co tu przyszedłeś zapytałam zakładając koszulkę
-Chcesz żebym jeszcze raz doszedł?-zapytał retorycznie-No więc nie paraduj przede mną w samym staniku!!-powiedział z teatralną miną"NIE.RÓB.TEGO WIĘCEJ" ale jego oczy  krzyczały "PROSZĘ ZDEJMIJ TĄ KOSZULKĘ"-Okej, ale przyszedłem tu bo..
________________________________________________________
*oficjalna  piłka Mistrzostw Świata 2014 (nwm czy wszystkie czytelniczki interesują się piłką, więc tak na wszelki wypadek napisałam